www.slubka.bizor.pl


bizor ::: magella ::: husted ::: sofro ::: eastod ::: wodis ::: slubka ::: ziemme ::: gwiand ::: RSS

Słowino. Ksiądz skazany za pedofilię nie będzie pracował z dziećmi

erzy U., były proboszcz parafii w Słowinie (gm. Darłowo), skazany za pedofilię, nie wróci do pracy z dziećmi. Taka jest decyzja Sądu Rejonowego w Koszalinie. Ksiądz ma orzeczone dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę i pięcioletni zakaz pracy z dziećmi. To od tego zakazu Jerzy U. odwołał się, bo chciał skrócenia go o połowę. Gdyby do tego doszło, to już mógłby pracować np. jako katecheta.?Dziennik Sławieński (sprawę księdza opisywaliśmy wielokrotnie) ponownie wybrał się do Słowina, aby zapytać mieszkańców, co sądzą o pisemnym odwołaniu księdza.?- Duchownego pamiętam doskonale i nie wierzę w jego winę - usłyszeliśmy od starszej kobiety, która rowerem jechała do miejscowego sklepu. ?- On chciał pracować z dziećmi - pyta oburzony pan, który wyszedł z zakupami ze sklepu. - To bezczelność i kpina. ?Inni mieszkańcy z którymi rozmawialiśmy wypowiadali się w podobnym tonie jak nasz ostatni rozmówca i tak jak on nie godzą się na wypowiedź z imienia i nazwiska twierdząc, że chcą żyć spokojnie i nie jest im potrzebne pokazywanie się w gazecie. Ksiądz Jerzy został skazany przez koszaliński sąd. To 12-letni chłopiec, który był ministrantem obciążył duchownego zeznaniami. Według jego słów, zakonnik od dłuższego czasu molestował go seksualnie. Dotykał i przytulał i wkładał rękę pod bieliznę. Podczas przeszukania na terenie plebanii znaleziono w jego szufladach filmy wideo oraz płyty DVD o tematyce pornograficznej - gejowskiej oraz o takiej samej wymowie pisma. O molestowaniu przez księdza mówili także inni młodzi ludzie. Przesłuchania świadków, młodych chłopców, ministrantów na policji, w prokuraturze i w obecności psychologa potwierdziły stawiane księdzu zarzuty. Po wyroku biskup przeniósł go do pracy w parafii w podsłupskim Barcinie. Stamtąd pod wpływem presji medialnej oraz mieszkańców zniknął. W odwołaniu od zakazu pracy z dziećmi duchowny akcentował, że nie ma pieniędzy i jest bardzo chory. Prawdopodobnie chciał pracować jako katecheta. Jak koszaliński sąd uzasadnił nie uchylenie zakazu? Usłyszeliśmy, że między innymi przemawiało za tym to, że nie minął jeszcze okres próby, czyli czas na który zawieszono wykonanie kary pozbawienia wolności.



11916 |9515 |18538 |10306 |2006 |14101 |7431 |18827 |14079 |20465 |